O NAŚLADOWANIU CZŁOWIEKA

27 kwietnia 2021
...
28 Views

Istnieje pewne niezrozumienie wśród chrześcijan, które dotyczy naśladowania Jezusa Chrystusa i naśladowania człowieka, który za Nim idzie. Ludzie mówią: „Ja idę tylko za Jezusem” i wręcz obawiają się pójść w ślady człowieka (uważają to za zwiedzenie). Ale musisz sobie zdać sprawę z tego, że Chrystusa możemy naśladować tylko dlatego, że On przyszedł w ciele. Stał się dla nas czytelny, bo objawił się jako człowiek wypełniony Duchem Świętym. W związku z tym – wzorując się na Jezusie – naśladujemy człowieka, który żył tu przez wiarę. Człowieka, który w 100% wypełnił wolę Bożą i nigdy się nie pomylił. To nasz wzór. Ale nie jedyny.

NIE MAMY NAŚLADOWAĆ BOGA, ALE WIARĘ CZŁOWIEKA
W listach z Nowego Testamentu czytamy wielokrotnie słowa Pawła o tym, by go naśladować i naśladować tych, którzy przyjęli apostolską naukę. „Sami bowiem wiecie, jak nas należy naśladować, ponieważ nie żyliśmy między wami nieporządnie” (2 Tes. 3:7) „…nie dlatego, jakobyśmy po temu prawa nie mieli, ale dlatego, że wam siebie samych daliśmy za przykład do naśladowania.” (2 Tes. 3:9) „… abyście się nie stali ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.” (Hebr. 6:12) „Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich.” (Hebr. 13:7)

CHRYSTUS JEST CZYTELNY TYLKO W CIELE
Skąd więc takie oburzenie, gdy ktoś przyznaje, że naśladuje jakiegoś człowieka? Skąd obawa, że idzie za człowiekiem a nie za Chrystusem? Przecież Chrystus jest czytelny dla nas właśnie w ciele. Po to mamy siebie nawzajem – po to mamy Kościół, by towarzyszyć sobie w drodze. By móc wzajemnie się inspirować, zachęcać, korygować. By móc czerpać wzorce chodzenia w wierze. By móc widzieć Chrystusa w ciele.

JESTEŚMY W DRODZE
Gdy mówię, że ktoś jest dla mnie wzorem, to robię to z pełną świadomością, że on jest w drodze. Nie jest skończonym dziełem. Ale jeśli w jego życiu widzę dobre owoce, to chcę wiedzieć, jak to osiągnął. To do mnie trafia, gdy mogę dotknąć jego życia z bliska. Kiedy stawiam siebie za wzór, obowiązuje to samo – mogę powtórzyć za Pawłem (Filip. 3:12): „Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.”

CZERP Z WZORÓW I BĄDŹ WZOREM
Piszę to, żebyś nie bał się naśladować człowieka i byś nie obawiał się stawiać siebie za wzór. Bo ten wzór dotyczy sposobu, w jaki pokonujemy drogę. Ten wzór dotyczy praktyki życia z wiary i owoców, które ona przynosi. Dotyczy tego, jak sprawujesz swoje zbawienie. To, że stawiasz siebie za wzór, nie wynosi cię nad Chrystusa. Przecież ty i Chrystus to jedno. W rzeczywistości, gdy decydujesz się świecić, to sprawia, że Chrystus jest wywyższony.

Nina Księżopolska

.

Share This