Chrystus to „TWIERDZA”

14 maja 2023
...
177 Views
„…Błogosławiony Yhwh, skała moja! On zaprawia ręce moje do walki, Palce moje do boju!
Łaska moja i twierdza moja, Obrona moja i wybawca mój, Tarcza moja i ucieczka moja; On mi poddaje narody.”
( Psalm 144.1-2 )
Jeżeli miałbym jednym słowem określić Jezusa Chrystusa w moim życiu, to powiedział bym że Jest On TWIERDZĄ.
Od 22-uch lat chodzę z Bogiem i moje „chronienie” się w Nim stało się dla mnie normą.
Otaczający nas świat wywiera wciąż ogromną presję.
Diabeł „walczy” – choć wie że i tak przegrał…
Zdarzenia, myśli i emocje są przez niego w ten sposób stymulowane, aby człowiek Boży czuł się niepewnie i w końcu skapitulował.
I z doświadczenia wiem, że gdy wszystko „zawodzi”, to „chronienie” się w Bogu NIGDY NIE ZAWODZI.
Ludzie Boży to ODRODZONE DUCHY, ale ich dusze i ciała są TAK SAMO podatne na działania diabła jak dusze i ciał ludzi którzy zbawienia nie przyjęli.
Aby człowiek Boży był w stanie „zabezpieczyć” swoją duszę i ciało przed działaniami diabła, MUSI stosować Boże zasady związane z tą „ochroną”.
Gdy jednak naciski są bardzo silne, to żeby prawidłowo ocenić sytuację i zastosować odpowiednie narzędzia, należy NAJPIERW „ukryć” się w Bogu.
Co to w praktyce oznacza?
Chodzi o to, aby nabrać zwyczaju, KIEROWANIA SWOICH MYŚLI DO BOGA.
Brzmi to jak frazes, ale jest to bardzo ważna Boża Prawda.
Nasze dusze MUSZĄ zostać PRZYZWYCZAJONE do tego, aby przekierowywać swoje myśli do Boga – bo to jest początek KAŻDEGO zwycięstwa.
Wtedy kiedy odczuwam silne demoniczne naciski, lub kiedy wszystko wokół mnie jest do mnie „wrogo nastawione” – wtedy właśnie chronię się w Twierdzy o Imieniu Chrystus.
Zaczynam UPORCZYWIE odciągać moje myśli od tego co się dzieje wokół mnie i „zmuszać” je do rozważania tego, co jest zawarte w Chrystusie.
A co jest w Nim zawarte???
Kolokwialnie odpowiem : WSZYSTKO CO JEST POTRZEBNE ABY MNIE „URATOWAĆ”
Zaczynam wspominać to że NIGDY mnie nie zostawił z Miom problemem.
Rozmyślam o Jego miłości do mnie i Jego zaangażowaniu w moje życie.
Zaczynam rozważać to, co zrobił diabłu i jak go sponiewierał.
Itp.
Do czego to doprowadza?
Doprowadza to WYJŚCIA MOICH MYŚLI SPOD OPRESYJNEGO WPŁYWU DIABŁA – a to mi zupełnie wystarczy abym zaczął myśleć konstruktywnie i w odpowiedni sposób zaczął stosować Bożą moc która jest w moim odrodzonym duchu.
Kiedy „skrywam” się w mojej Twierdzy, to pozwalam sobie NA TO aby tam się kompletnie „rozgościć”.
Płaczę, zwierzam się i powierzam…
Przyznaję Bogu rację i proklamuję Jego Prawdy.
To właśnie podczas mojego przebywania w Twierdzy rosną moje zdolności do odpierania ataków diabła.
To Twierdza uczy mnie prawidłowego postrzegania otaczającej mnie rzeczywistości i zestawiania jej z Prawdami Bożymi.
To wiem na pewno, że NIGDY nie zrezygnuję z moich „ucieczek” do Twierdzy.
Życzę każdemu z Was aby drzwi Twierdzy były zawsze dla Was światłem do praktykowania Waszego Zbawienia.

.

Share This