GDY CIĘ STRASZĄ… – NIE BÓJ SIĘ…

7 grudnia 2020
...
312 Views
GDY CIĘ STRASZĄ… – NIE BÓJ SIĘ…
„…nie bój się…gdyż jest z tobą Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził…”
( 5 Księga Mojżeszowa 20.1 )
„Zastraszenie” – wywołanie w kimś uczucia silnego i ciągłego zagrożenia.
FILOZOFIA ZASTRASZENIA, POLEGA NA TYM, ABY WPROWADZIĆ DO PODŚWIADOMOŚCI CZŁOWIEKA, ŻE NIE MA Z NIM BOGA.
W przypadku ludzi nieodrodzonych z Bożego Ducha jest to o tyle proste, że ludzie owi mają swoją świadomość przepełnioną informacją o nie istnieniu Boga, lub o braku realności Boga.
Z ludźmi Bożymi jest nieco inaczej, trzeba ich „przekonać”, że Bóg Jest „słaby” lub nie zainteresowany swoim człowiekiem.
Wbrew pozorom tego rodzaju „przekonanie” jest dość łatwe…
Diabelski „majstersztyk” polega na tym, aby PRZEKIEROWAĆ DUSZĘ BOŻEGO CZŁOWIEKA Z WIERZENIA NA ODCZUWANIE.
Lęk zawsze był bardzo silną bronią diabła.
Wystarczy uruchomić jego symptomy w umyśle człowieka i można owego człowieka kontrolować.
Od lat badam temat lęku.
Przez wiele lat byłem jego ofiarą i wiele przezeń wycierpiałem…
Gdy wyzwoliłem się z jego szponów, postanowiłem zdyskredytować demony stojące za nim i obnażyć jego iluzyjną siłę.
Jak wcześniej wspomniałem lęk jest diabelską „fałszywką”, komunikująca człowiekowi że Boga nie ma ( w jakiejkolwiek konfiguracji ) lub że Bóg Jest słaby.
Lęk podnosi do granic możliwości dramat problemów otaczających życie człowieka.
Gloryfikuje je, „powiększa” i kamufluje ich rozwiązania.
Ze wszystkich stron „bombarduje” człowieka negatywną stroną rzeczywistości.
Zważywszy, że lęk „ukrywa” Boga, Jego moc i Jego rozwiązania – tym samym bazuje na skupieniu uwagi człowieka jedynie na jego umiejętnościach, i to na poziomie ich absolutnej małości.
REALNE poznawanie Boga, wywołuje w człowieku WZROST POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA, a – co za tym idzie – WZROST PRAWDZIWEGO POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI.
Gdy poznawanie Boga jest nieobecne, zatrzymane lub cząstkowe, to wtedy PRAWDZIWE dowartościowanie w człowieku nie istnieje.
Oczywiście zastępują go szeregi różnorakich iluzji, ale żadna z nich nie jest rzeczywistym, wysokim poczuciem własnej wartości.
A więc, IM CZŁOWIEK BARDZIEJ NIEDOWARTOŚCIOWANY, TYM BARDZIEJ LĘKLIWY.
Ludzie niedowartościowani rozsiewają lęki ( czy chcą czy nie chcą ).
Powodem jest stan ich dusz – SAMI SIĘ BOJĄ I LĘKIEM TYM „CZĘSTUJĄ”INNYCH.
ZASTRASZAJĄ!!!
Nie ważne czy robią to na poziomie agresji czy też depresji – są „mali” więc się boją; a bojąc się – machinalnie rozsiewają lęk w swoim środowisku życiowym.
LĘK TO „CHARAKTER” DIABŁA-TO NIEDOWARTOŚCIOWANE STWORZENIE UDZIELA GO LUDZIOM OTWARTYM NA JEGO „SUGESTIE”.
Aby człowiek Boży skutecznie przeciwstawiał się systemowi zastraszenia, MUSI czuć się „kimś”.
Wysokie poczucie własnej wartości jest kluczem do życia poza otaczającymi nas lękami.
TYLKO LUDZIE „WIELKIEGO WNĘTRZA” NIE ULEGAJĄ ZASTRASZENIOM.
Gdy człowiek wie :
1.KIM JEST
2.SKĄD POCHODZI
3.I DOKĄD IDZIE
to przestaje się bać ( na poziomie świadomości i podświadomości ).
To wysokie poczucie własnej wartości czyni człowieka Bożego niezależnym od opinii z zewnątrz.
Niestety owego dowartościowania nie można się intelektualnie nauczyć oraz nabyć go drogą duchowego udzielenia.
WYSOKIE POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI PRZYCHODZI DROGĄ:
1.POZNANIA BOŻYCH PRAWD W TEMACIE JEGO PRZYCHYLNOŚCI I UDZIELANIA PRZEZ NIEGO, JEGO ZDOLNOŚCI OSOBIE ODRODZONEJ Z DUCHA ŚWIĘTEGO
2.WIARY W ZJEDNOCZENIE Z BOGIEM W JEZUSIE CHRYSTUSIE
3.WIARY W ABSOLUTNĄ AKCEPTACJĘ BOŻĄ CZŁOWIEKA Z NIM ZJEDNOCZONEGO
4.PRZEBYWANIA W BOŻEJ OBECNOŚCI
5.DOGŁĘBNEGO ROZPRAWIENIA SIĘ Z PRZYCZYNAMI ZANIŻONEGO POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI – KORZYSTAJĄC Z BOŻYCH METOD ULECZENIA
6.SYSTEMATYCZNEGO ŁADOWANIA WŁASNEJ DUSZY ODPOWIEDNIMI PRAWDAMI BOŻYMI, OKREŚLAJĄCYMI BOŻE POGLĄDY WARTOŚCI CZŁOWIEKA W CHRYSTUSIE JEZUSIE.
Czy człowiek Boży jest dowartościowany, czy też nie – to widać w jego codziennym życiu.
Nie można tego ani ukryć ani wygenerować.
Człowiek dowartościowany jest ODWAŻNY, TWÓRCZY, SAMODZIELNY, SILNY, STABILNY EMOCJONALNIE, NIE MANIPULUJĄCY i NIE ULEGAJĄCY MANIPULACJOM itp.
NIE JEST „MIOTANY”- TYLKO SAM „MIOTA”.
Zastraszenie przestaje mieć na niego jakikolwiek wpływ, ponieważ jest ZA SŁABE w stosunku do jego „życiowej siły”
WIE KIM JEST I JUŻ NIE BOI SIĘ.
Uważam że każdy człowiek Boży winien rozprawić się z zastraszeniem – czyli stać się człowiekiem dowartościowanym.
Szalom.
Artur Ceroński

.

Share This