GALOPUJĄCA RELIGIA

26 grudnia 2019
...
116 Views

…czcicie to, czego nie znacie… (Ewangelia Jana 4.22)

Religia to SYSTEM CZCZENIA TEGO, CZEGO NIE ZNA SIĘ OSOBIŚCIE.

“Czcić”: otaczać wielkim szacunkiem; oddawać hołd; okazywać pamięć.

“Znać kogoś”: 1.Wiedzieć że ktoś istnieje; 2.Mieć pełen zasób wiadomości o kimś.; 3.Utrzymywać z kimś wzajemną relację.; 4.Posiadać duże umiejętności komunikacyjne z daną osobą; 5.Współodczuwać z daną osobą.

RELIGIA TO SWOISTA “INSTRUKCJA OBSŁUGI BOGA”. ONA NIE ZNA GO OSOBIŚCIE, ALE “DOSKONALE WIE JAK Z NIM POSTĘPOWAĆ”.

Przez wiele lat mojego chodzenia z Bogiem miałem masę kontaktów z religią. W pewnym momencie zaczęło mi się wydawać, że w miarę ją ogarniam i mogę ją trzymać z dala od mojego życia. Jednak im bardziej poznawałem Boga, tym bardziej rysowało się przed moimi oczyma religijne piekło.

Gdy dziś myślę o religii, to dochodzę do wniosku że sam byłem pod jej wpływem. Rozumiem więc dogłębnie jej destrukcyjną naturę…

Religia jest specyficznym tworem. Jest w pewnym sensie swoistą odpowiedzią na wołanie duszy człowieka. Stwarza iluzyjne poczucie bezpieczeństwa. Wskazuje ludziom na Boga, uczy ich jak do niego się zbliżać a jednocześnie robi jednak wszystko, żeby człowiek go nie poznał.

Religia działa na dwu poziomach:
1. Pierwszy to poziom blokujący realne poznanie Jezusa jako Pana i Zbawiciela (czyli duchowe odrodzenie).
2. Drugi to poziom na którym jest blokowane poznawanie serca Boga (poziom ten przeznaczony jest do życia ludzi, którzy już odrodzili się z Ducha Bożego).

Zarówno w przestrzeni odrodzenia duchowego jak i w przestrzeni dalszego poznawania Boga osobiste spotkania z Bogiem są nieodzowne. A więc religia ma tu swoje pole działania.

Religia jest bardzo elastyczna. Nie ma dla niej znaczenia forma blokująca.
Jedne grupy ludzi blokowane są za pomocą stwarzania przez nią tzw. “duchowych łączników” ( sakramenty, relikwie, przykazania, biblia itp. ).
Inne grupy ludzi religia blokuje za pomocą szeregu zaburzeń dusz, stereotypów, wyrytych w umysłach światopoglądów itp.

Jej wielkim sprzymierzeńcem jest pycha – czyli szeroko pojęty system niechęci do uzależniania się od Boga samego. Religię napędza też strach, chciwość i głupota. Stoją za nią różne siły demoniczne. Cel natomiast jest zawsze taki sam – ZATRZYMAĆ CZŁOWIEKA PRZED OSOBISTYM OBCOWANIEM Z BOGIEM.

Religia jest wykształcona albo niedouczona; elokwentna i wesoła lub depresyjna; nowoczesna lub starodawna – nie ma dla niej żadnego znaczenia “jakie szaty przywdzieje”.

Gdy jest taka potrzeba to religia jest nawet ateistyczna (wtedy nazywamy ją humanizmem).

Propaguje dobro lub zło – zależy co lepiej działa w danej sytuacji. Bazuje na ludzkim lenistwie, wygodnictwie i głupocie. W historii ludzkości zajęła szlachetne miejsce “obrończyni zasad” i “kreatorki prawdy”. Jej smród jest odczytywany jako cudowny zapach nadziei…

Osobiście uważam że religia jest największą bronią diabła. Jej wpływ wyznacza kulturowe standardy – i to jest najtrudniejsze do pokonania.

Ale od kiedy ją szczerze znienawidziłem i przyszedłem do Boga po “antyreligijną strategię”, to zacząłem zupełnie inaczej “oddychać”. Aby zniwelować wpływ religii na własne życie, to należy okazać ODWAGĘ. Trzeba PODJĄĆ DECYZJĘ o przeciwstawieniu się systemom, poglądom i tradycjom. Musimy też zrobić założenie, że dotknie nas pewna forma samotności – z uwagi na niezrozumienie społeczne (przynajmniej przez jakiś okres czasu).

Czy warto? Oczywiście że TAK!

Wolność od wpływu religii to “PIERWSZA FURTKA” DO OSIĄGNIĘCIA REALNEGO SUKCESU. Pokonując wpływ religii zamykamy diabłu “autostradę 666” którą pędził przez nasze życie (przy niej Route 66 to “szutrowa ścieżynka”).

Życzę każdemu, kto czyta ten artykuł, aby złamał wpływ religii we własnym życiu, a tym, którzy już to zrobili – życzę utrzymania swojej wolności.

Szalom.

.

Share This