Najnowsze Teksty
Nie narzekam (Grudzień 11, 2018 1:12 pm)
Ponosisz cenę (Grudzień 10, 2018 2:05 pm)
Błogosławieństwo (Grudzień 10, 2018 2:02 pm)
Chora i chore (Grudzień 6, 2018 1:17 pm)
Mentalność ofiary… (Grudzień 6, 2018 1:13 pm)
ODPOWIEDZIALNOŚĆ! (Grudzień 6, 2018 9:31 am)
Pułapka (Grudzień 6, 2018 9:22 am)
KTO “MOŻE” PRZYJŚĆ DO JEZUSA ??? (Grudzień 4, 2018 8:02 pm)
GŁĘBOKOŚĆ POZNANIA (Grudzień 4, 2018 7:58 pm)
LĘK PRZED BLISKOŚCIĄ… (Grudzień 4, 2018 7:54 pm)


Wzorowe wychowanie – część 4

12 lipca 2018
...
1 279 Views

Jak skutecznie dyscyplinować ?

Co stoi na drodze stosowania dyscypliny:

  • rodzice są dziś bardzo zajęci, podążają za sukcesem, a w podejmowaniu decyzji kierują się własnymi, często chwilowymi potrzebami,
  • jest bardzo dużo zadań/spraw i rodzice czują się wyczerpani,
  • dzieci widzą, że zasady które ustalają rodzice nie są przez nich stosowane,
  • rodzice często czują, że utracili serca dzieci i nie wiedzą co dalej,
  • brakuje wzorców w otoczeniu dzieci, także wśród tzw. gwiazd czy celebrytów,
  • dzisiejszy świat nie daje dobrych narzędzi do budowania relacji,
  • rodzice są bierni m.in. w reagowaniu podejmowaniu decyzji,
  • w powszechnej opinii dyscyplina to rozzłoszczony rodzic lejący swoje dziecko, albo wydający rozkazy jak w wojsku.

Psychologiczny model zachowania rodzicielskiego:

(1) rodzic pobłażliwy – okazuje miłość, ale nie dyscyplinuje -> dzieci czują małe poczucie wartości, duże poczucie niższości, brak granic skutkuje brakiem poczucia bezpieczeństwa, mimo że dzieci czują się kochane. Rodzic wylękniony, który boi się wyrządzić szkodę w psychice swojego zawsze malutkiego dziecka.

(2) rodzic zaniedbujący – brak relacji -> dzieci czują się porzucone.

(3) rodzic despotyczny – brak okazywania miłości, duża dyscyplina i kontrola. -> dzieci buntujące się, walczące, kiedy dzieci dorastają zaczynają się odgrywać, uciekają.

(4) rodzic autorytatywny – jasno wyznacza granice i jest kochający. -> dzieci dobrze sobie radzą, są pełne równowagi. Wszyscy wiedzą kto jest szefem, ale jest relacja, która buduje.

 

Hebrajczyków 12, 6 “… kogo Pan miłuje, tego karze* i chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje.”

*użyte tutaj grackie słowo (paideuō) oznacza: skarcić słownie, udzielić reprymendy, instruować, trenować (fizycznie), uczyć (także spowodować uczenie się), szkolić, poprawiać, kształtować charakter, dyscyplinować czynnie (także przez konsekwentne karanie).

– dyscyplina (tego słowa będę używał, ponieważ w języku polskim ma ono najlepiej pasujące znaczenie) jest wyrazem miłości, a nie tego, że ktoś jest na kogoś zły (!). Dzieci muszą to wiedzieć i widzieć, dlatego też nie można stosować środków dyscyplinujących będąc w emocjach i nie mogą one być wyłącznie doraźne,

Hebrajczyków 12, 8 “…jeśli jesteście bez [dyscyplinowania] to jesteście dziećmi nieprawymi, a nie synami.”  i werset 10 “…Ten zaś [dyscyplinuje] nas dla naszego dobra, abyśmy mogli uczestniczyć w jego świętości (…) wydaje błogi owoc sprawiedliwości…”

– dzieci pozostawione same sobie podejmują głupie decyzje, które przynoszą cierpienie i różne formy śmierci do ich życia. Skutkiem tego są słabe relacje, konflikty, głupie decyzje.

 

Cechy dyscypliny:

  • Dyscyplina uczy posłuszeństwa Bogu i Jego Słowu, przez wcześniej zakomunikowane konsekwencje i wyraźne polecenia dawane w atmosferze miłości;
  • Dyscyplina to ingerencja (adekwatna do sytuacji), aby uchronić przed zniszczeniem;
  • Motywacją dyscyplinowania jest miłość i mądrość rodzica. Rodzic nie może być kumplem dzieci, a to oznacza, że dajemy im to czego potrzebują a nie to czego chcą;
  • Celem dyscypliny jest nauczenie posłuszeństwa i poddania (poddanie umożliwia robienie właściwych rzeczy z właściwych powodów).
  • Celem dyscypliny jest to, aby dyscyplina zewnętrzna przeniknęła do wnętrza i stała się samodyscypliną. (Krótkotrwały ból ale długotrwały zysk).

 

Kara czy dyscyplina?

Przyp. 3,12 „Kogo bowiem Pan miłuje, tego smaga*, jak ojciec swojego ukochanego syna.”

*hebrajskie słowo „yakach” oznacza w oryginale: być z przodu, być przednią częścią oraz być w słońcu, być czystym, pojawiać się, być widocznym. Definicje w słowniku Stronga wskazują znaczenia: udowadniać, decydować, osądzać, ganić, karcić, poprawiać, mianować, przekonywać, argumentować.

Analizując powyższe znaczenia, widzimy, że Bóg nie mówi o karaniu (czy smaganiu). Ojciec swojego ukochanego syna wychowuje (jako zajmujący stanowisko wzorzec) używając zachęt, oceniając, poprawiając, podejmując decyzje, ale także karcąc i uzasadniając.

Kara to zapłata za wykroczenie. Kara skupia się na przewinieniu z przeszłości, a jej skutkiem jest strach i poczucie winy.

Dyscyplina to wychowanie – poprzez korektę do dojrzałości, które skutkuje właściwym postępowaniem w przyszłości oraz skutkuje nabywaniem mądrości i bezpieczeństwem.

Musimy pamiętać, że Jezus umarł także za winy naszych dzieci, a ewangelia to dobra nowina dla każdego. Dlatego, aby dzieci praktycznie zrozumiały, że jedynym sposobem naprawienia tego co zrobiły jest zaakceptowanie prawdy, że gdy Jezus umarł na krzyżu zapłacił również za to my nie możemy już ich karać, bo za ich grzechy też Jezus umarł.

Naszym zadaniem jest pokazać konsekwencje grzechu (skutki dla ciała i duszy, potępienie które oddziela nas od relacji z Bogiem, itd.) i pomóc postępować im we współpracy z Bogiem. Dlatego też nie możemy dyscyplinować i napominać w gniewie czy złości. W takim stanie musimy sami iść do swojego pokoju i przypomnieć sobie, że kara którą chcemy dać dziecku już się wykonała. Dlatego obraz rodzica dającego lanie w złości – wręcz “znęcającego się” nad dzieckiem jest patologiczny i nie ma nic wspólnego z dyscyplinowaniem i Bożym Słowem.

 

Działania – zakomunikowane konsekwencje:

Przyp. 13,24 “Kto żałuje swojej rózgi, nienawidzi swojego syna, lecz kto go kocha, karci go zawczasu”.

Przyp. 22,15 “Głupota tkwi w sercu młodzieńca, lecz rózga karności wypędza są stamtąd”.

Są sytuacje na klapsa, czy lanie, ale nie powinniśmy stosować takiego środka jako metoda na wszystko i tylko do pewnego wieku. W jakich sytuacjach? – np. kiedy dziecko rzuca Ci wyzwanie – „a właśnie że nie zrobię”, czy „a właśnie że nie podniosę”, lub kiedy dzieci zostały wyraźnie uprzedzone o tym, że dostaną klapsa za określone działanie, a mimo to robią to.

Jak to robimy: lanie -> okazanie miłości -> modlitwa -> pojednanie (sumienie oczyszczone)

To jest zdecydowanie mniej dotkliwe niż krzyczenie i pozostawienie sprawy bez wyjaśnienia. Problem powtarzających się zachowań dzieci wynika z tego, że dziecko nie otrzymało jasnego komunikatu zawierającego: przyczynę, skutek i naukę.

Niektórzy rodzice nie dają klapsa ręką, bo „ręka przytula i kocha”. Bywa to praktyczne, ponieważ używając do tego celu np. drewnianej szpatułki czasem wystarczy jej widok. Mój syn dostawał lanie ręką, ale trwało to bardzo krótko, ponieważ w pewnym momencie swojego młodego życia słusznie stwierdził, że konsekwencje nie są tego warte. Z kolei z drugim synem, (którego wrażliwość była zupełnie inna), już samo moje milczenie po tym jak coś przeskrobał powodowało płacz i (jak to mawiają urzędnicy skarbowi) czynny żal.

 

Kiedy i jak powinniśmy „lanie” stosować:

  • po wyraźnym ostrzeżeniu;
  • była ustalona odpowiedzialność, (nie pytamy „dlaczego to zrobiłeś?”, pytamy „co zrobiłeś?” chodzi o to, aby dziecko zrozumiało, że chodzi o nieposłuszeństwo – nie spiesz się z ty, porozmawiaj spokojnie aż dziecko zrozumie);
  • unikaj zawstydzania czy upokorzenia – nie w miejscu publicznym, a już na pewno nie przy kolegach. Jeśli chodzi o obecność rodzeństwa – w zależności od wrażliwości dziecka i ich relacji;
  • wyraź żal – w dyscyplinowaniu chodzi o to, żeby dzieci widziały, że łamią serce rodzica „ufam Ci, a Ty zawiodłeś moje zaufanie”.
  • jeśli nie zaboli, to nie zadziała! Absolutnie nie chodzi o wyrządzenie krzywdy, ale lanie musi być związane z bólem.
  • dawaj klapsy stosownie do wieku.
  • potem weź dziecko na kolana i niech się wypłacze (ale nie zmuszaj do tego) – pamiętaj, że Ty cały czas jesteś „po jego stronie”. Potem przeprasza Boga (ważne żeby wypowiedział za co).
  • modlimy się razem – podziękuj Bogu za cudowne i szczególne dziecko, za to że jest Twój i jest wspaniale stworzony przez Boga. Np. „Dziękuję, że Staś mógł się czegoś dobrego nauczyć. Pomóż mu Tato o tym pamiętać. Daj mu siłę i mądrość by robił to, co wie, że jest właściwe. Dziękuję Ci, że się do tego przyznał przed Tobą i że wymazałeś ten błąd jak uwagę z dzienniczka”.
  • Bezwarunkowa miłość.

Ponieważ nigdy nie słyszeliśmy jak stosować klapsy w sposób prawidłowy, boimy się stosować je w ogóle. Dzieci potrzebują, aby kierując się miłością wyznaczyć pewne granice (i pozwolić im je przekroczyć). Jeśli będziemy w tym konsekwentni, już po kilku tygodniach dzieci będą miały bardzie czyste sumienia, będą wiedzieć na czym stoją i będą czuć się dużo bardziej kochane.

Temat jest kontrowersyjny dla wielu osób, ale jest obecny w słowie Bożym, więc musimy go rozważać. Tekst biblijny stoi w sprzeczności z dzisiejszą kulturą, ale musimy zapytać siebie czy to jest Boża odpowiedź na wyeliminowanie wielu konfliktów i frustracji przez jakie przechodzę jako rodzic? To szczególnie dotyczy mniejszych dzieci. Jak by to wyglądało, gdybym zaczął/zaczęła stosowanie biblijnych klapsów w swoim domu?

Moc słów w procesie wychowania dzieci (słowa to zrozumiałe instrukcje):

1) mów stanowcze “NIE” – „wydaje mi się”, „nie myślę, aby” – to jest przestrzeń do dyskutowania. Będzie coraz gorzej, kiedy nie jesteśmy stanowczy. Ale takie wypowiedzi jak np.: „ten film nie pokazuje rzeczy, którymi powinieneś napełniać swój umysł” lub „nie pójdziesz do tego kolegi, ponieważ już Ci powiedziałem do czego zmierza jego zachowanie”. Siadamy z dzieckiem i wskazujemy Biblijną podstawę np.:”kto obcuje z mędrcami ten mądrzeje, ale kto się brata z głupcami temu źle się dzieje”.

Tymczasem na zakupach:

– kup mi tą zabawkę, kup mi to, kup mi to

– nie, nie będziemy jej teraz kupowali

– ale ale …..

– czy chcesz doświadczyć pewnych konsekwencji które nie są przyjemne?

Karanie nie będzie nawet potrzebne. A jeśli sam nie jestem czegoś pewny, mówię np.: „nie mam pewności czy to jest dobry pomysł, albo dobry zakup. Pozwól że porozmawiam o tym z mamą”, albo „potrzebuję pomodlić się o to”. „Dajmy sobie czas do jutra na podjęcie decyzji.” „Synku ty też pomódl się, bo przecież wszyscy chcemy podobać się Bogu.” Coraz częściej będzie zdarzało się, że dziecko wróci do Ciebie i stwierdzi, że Bóg nie chce żeby zrobił to czy kupił tamto albo szedł na jakieś podejrzane wydarzenie.

2) używamy umów (dla dzieci starszych) – jest to sposób aby cały czas być autorytetem, a jednocześnie obdarzać dzieci coraz większym zaufaniem. Możemy wybrać 5 spraw, które wywołują konflikty i opisać je w umowie. Pamiętajmy, aby modlić się wspólnie o mądrość i Boże prowadzenie w rozwiązaniu każdej sprawy.

Np. bałagan w pokoju

Po lewej stronie kartki opisujemy razem z dzieckiem błędy w tej dziedzinie, a po prawej konsekwencje (najlepiej jak konsekwencje wybierze dziecko, bo często dziecko wybiera bardziej surowe kary niż my).

Np. bicie brata, sarkazm

Zapytaj dziecka, co by ci pomogło być posłusznym?

W chwili problemu wyjmuję umowę i wskazuję na źródło konsekwencji – „to nie ja jestem źródłem nieprzyjemnych konsekwencji – sam to sobie zrobiłeś”. Jest mi przykro, że tak się stało (jestem po stronie dziecka).

3) Używaj konsekwencji, pokazuj dziecku całokształt zagadnienia, ponieważ ono widzi najczęściej jedynie swoje potrzeby. „Kto napełnia bak auta?”, „kto kupuje jedzenie?”, „gdzie śpi?” – wkładasz dużo wysiłku w to, aby na co dzień zapewnić wszystko czego dzieci potrzebują, ale one przyzwyczajają się do tego. Nie jesteśmy bezsilni – mamy autorytet.
W sytuacjach ekstremalnych nie wahaj się używać koniecznych środków: „albo zaczniesz żyć z właściwym nastawieniem, (niezależnie czy wierzysz w Boga czy kwestionujesz wszystko w co ja wierzę), albo jesteś już na tyle dorosły by zarobić na swoje utrzymanie i wynająć sobie mieszkanie. To złamie mi serce, ale nie możemy już tak dalej funkcjonować.”

 

Praktyczne wskazówki – unikaj tych pułapek:

1) krzyczący rodzic – dziecko widzi cię jako kogoś, kto traci kontrolę i wypowiada niezrozumiałe (bardzo emocjonalne) komunikaty.

2) rodzic gaduła – prawdą jest, że im dziecko starsze tym więcej trzeba mówić, ale (!) komunikat dotyczący dyscyplinowania musi być JASNY. Przyczyna (nieposłuszeństwo), skutek oraz cel.

3) grubiański rodzic – jeśli wybuchasz, tracisz kontrolę i bijesz swoje dziecko – przyjdź po pomoc, bo je krzywdzisz (najprawdopodobniej ktoś skrzywdził ciebie, a ty niesiesz to dalej). Jeśli mówisz dziecku, że jest okropne, nic nie warte – może sam się tak czujesz – przyjdź po pomoc. Komunikat w stylu „ile razy można powtarzać to samo” jest równie poniżający.

4) milczący rodzic – ignorowanie / wypieranie problemów trochę częściej zdarza się mężczyznom. Problem jest jak chwast – pozostawiony sam sobie – tylko urośnie. Musimy porzucić myślenie typu “dzieci z tego wyrastają”, “to taki okres”, czy “nie ma się czym przejmować”.

5) rodzic żarówka – zapala się, a po kilku godzinach czy dniach gaśnie. Dzieci to widzą i w końcu nauczą się kiedy chodzić do którego rodzica.

 

Strategia wprowadzenia dyscypliny:

  1. określ 2 główne problemy z zachowaniem dziecka;
  2. szczerze określ typ rodzicielstwa jaki reprezentujesz;
  3. przeanalizuj jaką częścią problemu jesteś Ty, a jaką dziecko;
  4. zrób rodzinną naradę, w trakcie której określimy gdzie był błąd:
  • „dzieci zachowywałyście się źle, a ja nie dyscyplinowałem was. Przeprosiłem za to Boga i przepraszam za to was”;
  • określamy konsekwencje takich zachowań w przyszłości;
  • będę w tym wierny Bogu, a mówię to wam, bo was kocham;
  • starsze dzieci mogą już podpisać umowę.

5. wspólna modlitwa.

 

Zapewnienie dziecku środków by nauczyło się posłuszeństwa

Dane sprzed 15 lat mówią, że 36% dzieci ludzi zamożnych (co najmniej jeden rodzic na kierowniczym stanowisku) jest leczonych ambulatoryjnie z powodu narkotyków /alkoholu /depresji, a tylko 15% dzieci osób biednych ma podobne problemy. Dlaczego? Dzieci nie potrzebują laptopów, markowych ubrań, gier i innych gadżetów.

V Ks. Mojżeszowa 6:4-9 Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie! Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej. Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. Przywiążesz je jako znak do swojej ręki i będą jako przepaska między twoimi oczyma. Wypiszesz je też na odrzwiach twojego domu i na twoich bramach.

  1. Doktrynalna prawda – dzieci muszą widzieć co jest prawdą, ponieważ świat niesie ze sobą relatywizm oraz brak zaufania do czegokolwiek. Świat coś pokazuje jako prawdę, by po chwili poddać to w wątpliwość.
  2. Osobiste życie duchowe – dzieci muszą widzieć, jak wiara przejawia się z Twoim życiu.
  3. Biblijna wiedza – musimy znać słowo i musimy wiedzieć czego uczyć dzieci. Nie możemy mówić do dzieci “ogarnij się” albo “ile razy jeszcze…”. Musimy mieć źródło, z którego będziemy czerpać mądrość.
  4. Stałe, systematyczne i cykliczne
  5. Wykorzystuj momenty sprzyjające nauce w codziennym życiu.

Cała ta nauka odbywa się etapami. Na początku dajemy przykład. Potem mówimy. Potem mówimy i pokazujemy konsekwencje. Potem zaczynamy pozwalać wspólnie pracować i podejmować decyzje. Następnie przyglądamy się z boku jak dziecko funkcjonuje i naprowadzamy, kiedy popełnia błędy. Pozwalamy popełniać niegroźne błędy oraz ponieść ich konsekwencje.

W końcu nie ma nas obok, ale dajemy instrukcje (Biblie) i mówimy, że zawsze obok będzie ten niewidzialny Przyjaciel i Doradca.

Te wspólne chwile znaczą więcej niż wszystkie gadżety i pieniądze świata. Sam nie pamiętam prawie żadnej zabawki z dzieciństwa, ale za to pamiętam doskonale wiele chwil, które spędziłem z rodzicami.

 

Skąd wiemy, że dobrze realizujemy nasz cel?

  1. Nauka posłuszeństwa powiodła się, gdy dziecko przeniosło swoją pierwszą miłość, poddanie i zależność z ciebie na Jezusa (to jest sukces).
  2. Dojrzałość mierzy się poprzez jakość podejmowanych decyzji (Filipian 1, 9-11). Ale żeby dzieci mogły podejmować dobre decyzje, trzeba (poluzować linkę latawca) pozwolić im decydować.
  3. Dotrzymują zobowiązań (Przyp. 20,6 “…lecz kto znajdzie człowieka niezawodnego”). Gdy dziecko dotrzymuje trudnych zobowiązań to dowodzi, że jest już wypracowany charakter.
  4. Szczerze troszczą się o innych.

 

BONUS:

Zasady „siania i żęcia” w praktyce – dla zdiagnozowania stanu obecnego:

  1. Dzieci uczą się od tego, co je otacza.
  2. Jeśli dziecko jest często krytykowane, uczy się potępiać innych.
  3. Jeśli dziecko jest często chwalone, uczy się doceniać innych.
  4. Jeśli dziecko jest narażone na wrogie zachowania, uczy się walczyć z otoczeniem.
  5. Jeśli jesteś uczciwy wobec dziecka, nauczy się czym jest uczciwość.
  6. Jeśli dziecko jest często wyśmiewane, staje się nieśmiałe.
  7. Jeśli dziecko czuje się bezpieczne, uczy się ufać ludziom.
  8. Jeśli dziecko często odczuwa wstyd, uczy się czuć winne.
  9. Jeśli dziecko jest często zachęcane, będzie miało większą pewność siebie.
  10. Jeśli obniżysz swoje wymagania i będziesz dziecko traktować na równi z jego możliwościami, nauczy się cierpliwości.
  11. Jeśli popierasz dziecko, będzie miało większą pewność siebie.
  12. Nigdy nie mów o dziecku źle w jego obecności (ani wtedy, gdy cię nie słyszy).
  13. Skup się na tym, co jest dobre dla dziecka i wspieraj je. Wtedy złe zachowanie nie będzie mieć miejsca.
  14. Zawsze słuchaj dziecka i odpowiadaj na jego pytania lub prośby. W ten sposób zbudujesz bliską i trwałą relację i poczucie własnej wartości.
  15. Szanuj dziecko nawet wtedy, gdy popełnia błąd.
  16. Bądź zawsze gotowy, aby pomóc dziecku, które potrzebuje twojej pomocy. Jednak odsuń się, kiedy ma wszystko, czego potrzebuje, aby coś zrobić samemu.
  17. Jeśli porównujesz dziecko z innymi, będzie rywalizować, zamiast współpracować w grupie.

 

Dzieci zawsze wybierają najlepszy przykład, więc dawaj mu go codziennie.

Michał Zięcina

tel. 600-377-897 FB

Część 2 – kliknij tutaj.

Część 3 – kliknij tutaj.

.

Share This