Najnowsze Teksty
Wzorowe wychowanie – część 4 (Lipiec 12, 2018 11:27 am)
BÓG JEST MŚCIWY… (Czerwiec 24, 2018 9:10 pm)
OJCEM NIE JEST TEN KTO SPŁODZIŁ… (Czerwiec 24, 2018 9:06 pm)
JEŻELI POSTANOWIŁEŚ WEJŚĆ W SZAMBO… (Czerwiec 24, 2018 9:04 pm)
RELIGIA I HUMANIZM BRONIĄ “CIAŁA”… (Czerwiec 24, 2018 9:00 pm)
A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE… (Czerwiec 24, 2018 8:43 pm)
BOŻE OPÓŹNIENIE (Czerwiec 24, 2018 8:41 pm)


w objęciach Miłości

28 marca 2018
...
160 Views

Zanim pokochałam Jezusa…

Szukałam miłości …

Która ukoi pragnienia obolałej duszy…

 

Rządna głębi uczuć …

Wypatrywałam jej w różnych miejscach…

 

miejscach, które brzmiały dla mnie bezpiecznie…

Z dala od zdrady … i bólu…

 

Wpadłam więc w ramiona poezji..

ułudą doświadczania miłości  – kąpałam się w słowach…

 

Chciałam kochać… i być kochaną…

Kochałam więc słowa.. a one kochały  mnie – bez oczekiwań..

 

Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że kreśliłam nimi bohomaz miłości..

Marny szkic, pocięty przegraną i lękiem..

Nasycony rozpaczą i wiecznym rozstaniem..

Wątłą ramą wyobrażeń okraszałam uczucie,

które wydawało mi się  już tak dobrze „znane.”

 

Wpadłam w otchłań niespełnienia.

Liryczna depresja, nutą rozpaczy zraszała poetycką płodność …

Proroczo mruczała o stracie …

Przygotowując zamknięte drzwi zanim jeszcze otworzyłam je komuś na powitanie….

 

Ostatnio, zupełnie nieromantycznie, jadąc do pracy autobusem..

Zaczęłam myśleć o tamtej poezji..

O tym jak jej piętno odcisnęło się na moim widzeniu MIŁOŚCI..

 

Przez autobus przetaczał się tłum przeraźliwie trzeźwych twarzy…

Przez moje myśli hordy uwielbianych kiedyś wierszy…

 

Każdy ostatkiem sił błaga o to jeszcze jedno …

OSTATNIE spotkanie, pocałunek, splecenie dłoni…

na chwilę.. ostatnią.. bo zaraz.. jakiś zły los…

i umknie, nie wróci, umrze i wniwecz się obróci…

 

W duchu, nasyconym MIŁOŚCIĄ, co JEDNO ma imię..

Wszystkie koronkowe kiedyś słowa, rozpadły się..

jak spalona zapałka, którą próbujesz jeszcze raz podnieść…

 

I myślę sobie… jak inaczej dziś brzmią… jak obco…

 

„Żegnasz mnie ostatni raz, okręt mój odpływa w dal
Spojrzeń blask i drżenie rąk stają się wspomnieniem…”

 

„Kiedy cię spotkam jak mam spojrzeć
żebyś nie mogła w oczach dojrzeć
starego głodu którym hojnie
obdarowałem tyle spojrzeń …”

 

„Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy …..”

 

„ostatni raz niech spojrzę…”

 

„Ta miłość jest skazańcem zasądzonym na śmierć.. umrze za krótkie dwa miesiące..”

 

„dziś tylko jeden duch mi towarzyszy,

co rezygnacji nosi ziemskie miano,

on wszystkie burze na zawsze uciszy

i da mi zbroję w ogniu hartowaną”

 

„ta ostatnia niedziela .. Jutro się rozstaniemy…”

 

„Nie jam jest, której szukasz, która ci się stanie
Jak wino pragnącemu, jak przewiązka ranie.
Nie jam jest, która twoją tęsknotę ukoi
I da ci klucz do złotych miłości podwoi…”

 

„Twarda jak diament – Lekka niby puch
Próbuję znaleźć … Ale może wcale nie ma takich słów
Jest oswojona…. Ale gdyby tak do głowy przyszło Ci
Zapomnieć o nie….  Gryzie aż do krwi…”

 

A dzisiaj w duchu gra…..

Wieczność…  na zawsze… wiem…. znam….  spodziewam się…. mam….. kocham…. doświadczam…. bezpieczna… ukochana…. w silnych dłoniach.. mój Wódz… mój przyjaciel… mój Bóg… moja przyszłość… mój bezpieczny ląd…

 

„…Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.” Hbr 13,5 (BW).”

 

„… A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie .
Oto wyryłem cię na obu dłoniach ….” Iz 49

 

„… Nie bój się, bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniemmoim jesteś!” Iz 43,1

 

„Moje owce … idą za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.”. J 10

 

„Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze – wyrocznia Pana Boga – stałaś się moją.” Ezechiela 16,8

 

„Jak jabłoń wśród drzew leśnych, tak mój miły między młodzieńcami. W jego cieniu pragnę odpocząć, gdyż jego owoc jest słodki dla mego podniebienia…”  Pnp2,3

 

„Zaklinam was, córki jeruzalemskie, na gazele albo na łanie polne: Nie budźcie i nie płoszcie miłości, dopóki sama nie zechce!” Pnp 2,7

 

„Powstań, wietrze z północy, i zerwij się, wietrze z południa, przewiej mój ogród, niech się rozpłynie jego woń balsamiczna; niech przyjdzie mój miły do swojego ogrodu i niech spożywa wyborne jego owoce”. PnP 4,16

 

„Ja spałam, lecz moje serce czuwało. Słuchaj, to mój miły puka: Otwórz mi, moja siostro, moja przyjaciółko, moja gołąbko bez skazy! Gdyż moja głowa pełna jest rosy, moje kędziory pełne wilgoci nocnej. PnP 5,2

 

„Mój miły jest jasny i rumiany, wyróżnia się wśród dziesięciu tysięcy”. PnP 5,10

 

„Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu, jak obrączkę na swoim ramieniu. Albowiem miłość jest mocna jak śmierć, namiętność twarda jak Szeol. Jej żar to żar ognia, to płomień Pana. Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej. (…)” PnP 8,6-7

 

„Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam.

Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.” J4

 

„Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje”. 1J 3

 

„ Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.” 1Kor 13

 

Wyrzekłam się więc wzorca miłości tego świata…

Zdjęłam jej obrazy z wszystkich ścian mojego serca…

I sama staję się nieśmiertelnym dziełem mojego Mistrza.

 

Miłość ma swoje imię..

Miłość … ma swoje miejsce…

Miłość….

Znam.

Beata Zięcina

.

Share This