Najnowsze Teksty
Pamiętaj… (Październik 1, 2018 7:53 pm)
DAJ SOBIE POMÓC !!! (Październik 1, 2018 7:47 pm)
NIE BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ !!! (Październik 1, 2018 7:36 pm)
NIE ZAPOMINAJ! (Wrzesień 11, 2018 7:06 am)
JESTEM… (Wrzesień 11, 2018 7:00 am)
NIE LICZ SIĘ Z RELIGIĄ !!! (Sierpień 28, 2018 1:47 pm)
ANTYCHRYSTUSOWOŚĆ !!! (Sierpień 28, 2018 1:39 pm)
ŻYJ NA MAKSA… (Lipiec 27, 2018 2:18 pm)
PARANOICZNA DUSZA… (Lipiec 27, 2018 2:16 pm)


Wzorowe wychowanie

6 stycznia 2017
...
1 770 Views

Chciałbym podzielić się z Wami swoimi odkryciami w mojej dotychczasowej przygodzie rodzicielskiej, a także objawieniem, które otrzymałem studiując Słowo Bożego oraz słuchając nauczań mężów bożych.

 

Wielu rodziców zastanawia się czy w procesie wychowywania swoich pociech będzie w stanie stawić czoła zagrożeniom dzisiejszego świata, który – jak nigdy wcześniej – jest agresywny i w gwałtowny sposób wdziera się ze swoimi zasadami do naszych rodzin próbując wypaczyć prawdziwy model rodzicielstwa. Najnowsze badania pokazują, że rodzice najczęściej obawiają się presji otoczenia (w szczególności rówieśników), agresji ze strony innych dzieci, łatwego dostępu do narkotyków, przedwczesnego współżycia, zagrożeń, jakie niesie ze sobą spędzanie poza domem, ale również tego, że ich dzieci nie będą potrafiły odnaleźć celu w życiu. Stawka za złe decyzje dziecka nigdy jeszcze nie była tak wysoka jak dziś. W dzisiejszych czasach szkoła oraz otoczenie, w którym funkcjonują nasze dzieci kreuje inne wzorce niż te, przedstawiane przez rodziców (o ile mają jeszcze czas i chęci, by wziąć odpowiedzialność za wychowanie), co powoduje w dzieciach dysonans zaufania. Niestety w naszym społeczeństwie niewiele osób wie, czym jest i jak może funkcjonować normalna rodzina oraz na czym polega wychowanie dziecka. To z kolei jest wynikiem braku wzorców w ich własnym życiu w procesie dorastania, bo przecież my także „robimy to co widzieliśmy u ojca naszego”.

Chciałbym zacząć od dobrej wiadomości. Jestem przekonany, że możesz być skutecznym rodzicem. Niezależnie od tego, jaka jest twoja sytuacja materialna, niezależnie od tego, jakie było Twoje dzieciństwo i doświadczenia w tamtym czasie, możesz być wspaniałym rodzicem. A wspaniały rodzic to taki, jakiego potrzebuje jego dziecko. Nie dyskwalifikuje cię żaden popełniony dotychczas błąd. Rodzicielstwo jest darem od Boga i z całą pewnością Bóg zdawał sobie sprawę z wyzwań, jakie będą nas (rodziców) czekały, ale taką decyzję podjął, a ponieważ jest sprawiedliwy, to otrzymaliśmy również możliwości, aby temu podołać (i co więcej być szczęśliwymi na każdym etapie tego procesu).

Zapraszam do wspólnej drogi przez kilka istotnych wychowawczych zagadnień…

Cz.1 Cel wychowania dzieci!

Zrozumienie celu jest fundamentalne dla jego osiągnięcia. Jeśli nie będziemy w stanie określić dokąd dążymy, będziemy funkcjonować chaotycznie, a narzędzia jakie zastosujemy w procesie wychowawczym będą często przypadkowe, a czasem wręcz niewłaściwe lub zastosowane w nieodpowiednim wieku naszej pociechy.

Traktując Słowo Boże, jako źródło mądrości, będę na nim budował:

1Koryntian 10,31 …cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą.

Czy ta myśl Pawła dotyczy także wychowania dzieci? Oczywiście odpowiedź brzmi – tak.

Słowo Boże wiele miejsca poświęca dzieciom, ale chciałbym, aby naszą przewodnią myślą była właśnie ta – naszą zasadniczą powinnością jest wychowanie ich na chwałę Bożą oraz zgodnie z Jego planem. Dzieci to dar od Boga, jednak tylko przez pewien czas mamy wpływ na to jak będzie wyglądało ich dojrzałe życie i gdzie spędzą wieczność.

Efezjan 6,4 A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana.

Użyte tu słowo karność (z grec. paideia) oznacza ćwiczenie, dyscyplinowanie oraz nauczanie, a jego bliskim krewnym jest paidagogos, czyli pedagog, nauczyciel, wychowawca. Przyglądając się już samej definicji widzimy, że aby wychowywać, musimy stosować właściwe narzędzia – dyscyplinowanie oraz nauczanie i ćwiczenie. Naszym zadaniem jest nie tylko pielęgnować i dbać o rozwój fizyczny, ale także o duszę.

Cytowany wyżej werset przypomina nam również, że przesada w korygowaniu dziecka powoduje ich frustracje i gniew. Dzieci potrzebują pewnego obszaru swobody, który jest zależny od ich charakteru oraz wieku, aby prawidłowo się rozwijać i uczyć. Oznacz to także, że nie powinniśmy reagować agresywnie lub impulsywnie, ponieważ dyscyplina powinna być metodą stałą, spokojną i przejrzystą dla dziecka.

Rzymian 6,16 … stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości?

Posłuszeństwo jest drogą do życia. Bóg wielokrotnie w swoim Słowie wskazuje na ogromną rolę posłuszeństwa Jego Słowu oraz Jego prowadzeniu dla osiągnięcia zbawienia oraz życia w pełni błogosławieństw. Jednak aby posłuszeństwo osiągnąć, musimy zdać sobie sprawę z tego, co jest jego największym przeciwnikiem:

Ks. Przysłów 21,4 Dumne oczy i serce nadęte, [ta] pochodnia występnych jest grzechem.

Ks. Przysłów 16,18 Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną.

Egocentryzm, czyli „ja w centrum” życia – to największa przeszkoda w byciu posłusznym. Ten najtragiczniejszy skutek grzechu pierwszych ludzi jest zakorzeniony w każdym przychodzącym na ten świat dziecku, a rolą rodziców jest jego wyeliminowanie. Egocentryzm jest również przyczyną podważania prawdy – najpierw tych prostych zasad prezentowanych przez rodziców, a z czasem praw powszechnie obowiązujących, na prawdzie Słowa Bożego kończąc. To ego woła przez usta kilkulatków o kolejną zabawkę, nastolatków o nowe gadżety i coraz więcej czasu przed TV, czy komputerem, a dorosłych przekonuje o tym, że nie potrzebują nikogo by żyć szczęśliwym życiem i być zbawionym. Im wcześniej to zrozumiemy, tym łatwiej będzie się z tym rozprawić – zarówno nam, jak i naszym dzieciom.

Fragmenty, które przytoczyłem powyżej dotyczą dwóch najważniejszych celów, dla których wychowujemy nasze dzieci, czyli nauka posłuszeństwa oraz eliminowanie egocentryzmu.

Światowy model rodzicielstwa oparty jest na strachu (nieustanne próby ochrony przed zagrożeniami) oraz braku zaufania do dzieci. Z kolei filozofia, którą karmi nas „kultura” XXI wieku, próbuje przekonać nas, że najważniejszym celem rodzicielstwa jest uczynić dziecko szczęśliwym, i to bez względu na cenę. Bombardujące nas ze wszystkich stron reklamy oraz pseudo specjaliści wmawiają, że dzieci „zasługują na …”, że „należy im się …”, ale to jest ślepy zaułek. Możemy sobie z łatwością wyobrazić (a czasem nawet zobaczyć) jak wyglądałoby życie, gdyby dzieci mogły decydować o wszystkim – brak szkół, brak obowiązków, kąpiel raz w miesiącu, o myciu zębów aż boję się wspomnieć, na śniadanie czekolada, na obiad cukierki, a na kolację lizaki i truskawkowo-waniliowe pianki przegryzane żelkami. Do tego najnowsze gry komputerowe oraz ambitne plany pracy, dla chłopców (z doświadczenia) jako testerzy gier komputerowych lub PlayStation w systemie do 10 godzin tygodniowo i to koniecznie „z domu”.

Nie chcemy tego, nas tak nie wychowano, naszych rodziców tak nie wychowano – to po prostu nie zadziała. Ale dzieci wolą wierzyć w to, co mówią reklamy czy otoczenie i zręcznie manipulują zmęczonymi rodzicami, którzy dla „świętego spokoju” godzą się na różne zachcianki, które w coraz większym stopniu eliminują czas przewidziany na relacje.

Rzymian 8,28 A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, (…) bo tych, (…) przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego.

Bożym celem dla każdego człowieka jest przede wszystkim poznanie Boga (oraz zbawienie przez przyjęcie daru wymiany krzyżowej) i uświęcanie się, a nie to, co popularnie nazywa się „szczęściem”. Oczywiście Bóg chce, aby nasze dzieci były szczęśliwe, ale to nie jest to samo szczęście, którego chcą dzieci. To świętość prowadzi do prawdziwej i trwałej radości oraz pokoju w sercu.

Naszym celem, jako rodziców, jest pomóc każdemu z dzieci stać się jak Jezus. Jednak, aby to osiągnąć, musimy – po pierwsze sami tego pragnąć, a po drugie spowodować, aby dzieci zapragnęły być święte i czyste jak Jezus. Wtedy nawet nie będziemy musieli chronić ich przed zagrożeniami (co i tak jest skuteczne jedynie w bardzo krótkim – początkowym okresie życia). To właśnie w tym miejscu zaczyna się nasza kluczowa rola. Ten cel musi stać się naszym priorytetem, ponieważ to właśnie on przewartościuje nasz sposób myślenia o wychowaniu.

 

Cele wychowania:

– nauka posłuszeństwa

– eliminowanie egocentryzmu

– naśladowanie Jezusa, czyli uświęcanie duszy

 

Ps.

Na zakończenie tej części podzielę się z Wami czymś, co jest istotne dla przyjęcia właściwej postawy w naszych codziennych relacjach z dziećmi i jednocześnie wyjaśni tytuł całego artykułu. Otóż badania psychologów, socjologów oraz osób zajmujących się tą dziedziną życia mówią, że dzieci przejmują ok. 80-85% zachowań rodziców. Pozostałą, niewielką część swojego postępowania oraz światopoglądu opierają na wypowiadanych przez nas słowach. Dlatego właśnie zdecydowałem się na tytuł „Wzorowe wychowanie”. Musimy uświadomić sobie, że dziecko będzie w dużej mierze naszym podobieństwem (czy też klonem, jak to się teraz często słyszy) i będzie odwzorowywać nasze postawy.

Czy chcemy, aby nasze dzieci były takie jak my, kiedy dorośnie?

Czy sami prezentujemy cechy, jakie chcemy, aby miało nasze dziecko?

 

Pamiętajmy także, że rodzic jest pierwszym obrazem Boga dla dziecka. Kiedy rozmawiam dziś z dorosłymi mówiąc o Bogu, jako najlepszym Ojcu, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo – i słyszę, że słowo ojciec budzi w nich najgorsze myśli i wspomnienia, to wiem, że ten ziemski ojciec nie wykonał należycie powierzonej mu przez Boga misji. Popularne powiedzenie mówi, że bardzo łatwo zostać rodzicem, ale trudno nim być – w kolejnych przemyśleniach obalę ten mit.

Część 2 – kliknij tutaj.

.

Share This