Najnowsze Teksty
Wzorowe wychowanie – część 4 (Lipiec 12, 2018 11:27 am)
BÓG JEST MŚCIWY… (Czerwiec 24, 2018 9:10 pm)
OJCEM NIE JEST TEN KTO SPŁODZIŁ… (Czerwiec 24, 2018 9:06 pm)
JEŻELI POSTANOWIŁEŚ WEJŚĆ W SZAMBO… (Czerwiec 24, 2018 9:04 pm)
RELIGIA I HUMANIZM BRONIĄ “CIAŁA”… (Czerwiec 24, 2018 9:00 pm)
A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE… (Czerwiec 24, 2018 8:43 pm)
BOŻE OPÓŹNIENIE (Czerwiec 24, 2018 8:41 pm)


Wczorajszy sen

28 października 2015
...
1 712 Views

dominik-kleszyk-portal-zycie-plMiałem sen dziś rano taki inspirujący i pobudzający do działania.

Śniło mi się, że był konkurs w którym była do wygrania jakaś cenna nagroda. Wystartowałem w konkursie, zapragnąłem nagrody, było 6 zadań do wykonania (pamiętam tylko 3). Zadania rozwiązywałem stojąc na murze w Jerozolimie, obok mnie było też wiele osób które rozwiązywały te zadania. Zadania były jakby wydarzeniami, które się działy w moim życiu.

Na dole pod murem było wiele osób z różnych narodów, które krzyczały. Najbardziej krzyczeli Arabowie. W oddali jakby na obłokach widziałem Jezusa ze zbrojną armią aniołów, który zaraz miał wkroczyć na ziemię.

Zadania oceniała moja nauczycielka historii z liceum, spacerując obok ludzi rozwiązujących zadania.

  • 1. pytanie(zadanie) brzmiało: “gdzie przyjdzie Jezus”

Zacząłem się rozpisywać, spisałem chyba półtorej kartki A4 słowami kwiecistymi, teoretyzowałem, używałem wielu pustych słów ale wiedziałem, że nadal nie odpowiedziałem na pytanie. W końcu do mnie dotarło tak jakbym czytał to Słowo z Biblii, że Jezus przyjdzie do Jerozolimy na miejsce meczetu Al Aksa.

  • 2. pytanie dotyczyło “czy dawać biednym pieniądze”

Pamiętam jakbym uczestniczył w jakieś sytuacji

  • 3.  pytanie: “czy oszukiwać”?

Pamiętam, że odpowiedziałem na wszystkie pytania i były one jakby to powiedzieć łatwiejsze po tym jak się odpowiedziało na 1 pytanie.

Gdy odpowiedziałem na pierwsze pytanie nauczycielka ucieszyła się a na murze pojawił się starszy człowiek, który od razu gdy usłyszał odpowiedź na 1 pytanie powiedział, że w nagrodę otrzymuję dom w Szwajcarii i jeszcze jakieś posiadłości. Zrozumiałem, że ten starszy człowiek to Bóg Ojciec, przypomniało mi się Słowo, potem jak już się obudziłem “w domu Ojca mojego jest mieszkań wiele”.

Na dole pod murem robił się ogromy hałas, płacz i agresja Arabów. Krzyczący wiedzieli że są rozdzielane ich ziemie i każdy kto podszedł do konkursu ma prawo otrzymać nagrodę ale żadna osoba już nie może się dostać do Jerozolimy ani podejść do odpowiedzi na pytania. Mur jest zbyt wysoki.

We śnie widziałem też dwoje swoich znajomych jedną koleżankę i jednego chłopaka z rodzinnej miejscowości. Zdziwiłem się, że on też rozwiązuje zadania, myślałem że tylko ja wykształcony mogę podejść do konkursu. Wychylił się jakby chciał zobaczyć co ja piszę, zasłoniłem kartkę a on zareagował serdecznym uśmiechem.

Zapytałem Boga o co chodzi w tym śnie i dostałem odpowiedź że:

-wielu ludzi nie wie o konkursie w którym nagrodą jest ich życie i dom w niebie, ludzie giną z niewiedzy albo z tego, że inni im nie mówią, nie głoszą Ewangelii o Jezusie.

– mam czytać Biblię, bo to żywe słowo które żyje, wypełnia się na naszych oczach, tam są odpowiedzi

Gdy wstałem byłem zadowolony, że mam pewny dom i posiadłości w Szwajcarii i nie wiem co jeszcze gdyż za inne zadania były dodatkowe nagrody.

 

.

Share This