Najnowsze Teksty
Wzorowe wychowanie – część 4 (Lipiec 12, 2018 11:27 am)
BÓG JEST MŚCIWY… (Czerwiec 24, 2018 9:10 pm)
OJCEM NIE JEST TEN KTO SPŁODZIŁ… (Czerwiec 24, 2018 9:06 pm)
JEŻELI POSTANOWIŁEŚ WEJŚĆ W SZAMBO… (Czerwiec 24, 2018 9:04 pm)
RELIGIA I HUMANIZM BRONIĄ “CIAŁA”… (Czerwiec 24, 2018 9:00 pm)
A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE… (Czerwiec 24, 2018 8:43 pm)
BOŻE OPÓŹNIENIE (Czerwiec 24, 2018 8:41 pm)


Prawda oczywista

11 października 2015
...
1 407 Views

tadeusz4Trzy tygodnie temu miałem rozprawę sądową. Zostałem oskarżony o coś czego nie zrobiłem. Generalnie można to podciągnąć pod próbę wyłudzenia pieniędzy. Miała to być druga rozprawa z kolei. Wiedziałem, że na tej rozprawie wszystko się rozstrzygnie, wiedziałem też że wygram, choć dusza moja podpowiadała mi inne rozwiązania. Ponieważ nigdy nie stanąłem przed sądem i nie wiedziałem jak się poruszać w meandrach prawa wynająłem prawnika aby po przez jakieś proceduralne niedopatrzenie nie zawalić sprawy.
Niestety mój prawnik tego dnia nie dojechał na rozprawę, okazało się że trafił do szpitala. Zostałem więc bez dokumentów sprawy i nie byłem przygotowany nawet aby cokolwiek zapisać sobie.
Do mojej duszy powoli zaczęła sączyć się panika. W myślach powstawał czarny scenariusz i słyszałem głos: „nie masz nic, prawnika nie ma, teraz na pewno przegrasz”.
Wiedziałem jedno, że wygram bo z takim przekonaniem przekroczyłem próg sali sądowej. Nakazałem diabłu zamknąć mordę i powiedziałem: Tato co teraz?
Po chwili w duchu zaczął rozbrzmiewać głos mówiący: „Choćby ciebie wszyscy opuścili, Ja ciebie nie opuszczę”. Jak ja dobrze znałem te słowa, ale dopiero w tym momencie stały się one realne i zamieniły się w realne działanie. Po niedługim czasie zacząłem obserwować sędziego, który zaczął zadawał osobie oskarżającej mnie pytania, które stawiały tą osobę w pozycji przegranego. Każde kolejne pytanie było jak uderzenie młota kruszącego mur tej sprawy.
Po kolejnej godzinie sędzia zarządził, że nie włącza do akt części dowodów aby nie przedłużać sprawy i sprawę zamknął oddalając pozew.
Tego dnia zobaczyłem dwie rzeczy:
– Bóg realnie walczy za nas i o nas, nie dajmy się nigdy oszukać, że jest inaczej!!!
– Każda PRAWDA BOŻA musi zostać w nas przybita, aby być z nią jedno.

Tak jak Jezus został złączony z krzyżem gwoździami i stał się z nim jedno. Jezus nie wisiał na krzyżu, aby był w niego wbity. Tak każda BOŻA PRAWDA nie może wisieć w nas, ale musi być wbita w nas (przybita). Jest to czasami ból ale takie połączenie staje się nierozerwalne. Nie ma innego transferu prawdy jak tylko przez krzyż.
Przyjaciele, póki nie zastosujemy PRAWDY BOŻEJ w życiu jesteśmy w miejscu przed dziełem odkupienia w danej dziedzinie życia. Jest to czas kiedy Jezus szedł na śmierć, ale jeszcze się nie dopełniło dzieło odkupienia. Jezus jeszcze nie został przybity. Dopiero w momencie zastosowania bożej prawdy jesteśmy w miejscu zbawienia (w danej dziedzinie życia). Będąc obywatelami nieba zbawionymi z łaski, możemy jednak nie przyjąć zbawienia w danej dziedzinie życia, możemy nie skorzystać z uzdrowienia, uwolnienia, zaopatrzenia finansowego czy innej bożej prawdy, jeśli dana BOŻA PRAWDA nie zostanie w nas wbita.
Kiedy jesteśmy przybici do krzyża wraz z Chrystusem, wtedy prawda zaczyna realnie działać i wszelka rzeczywistość która nas otacza zaczyna się zmieniać.

„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany…” (List do Galicjan 2.20)

.

Share This