Najnowsze Teksty
Wzorowe wychowanie – część 4 (Lipiec 12, 2018 11:27 am)
BÓG JEST MŚCIWY… (Czerwiec 24, 2018 9:10 pm)
OJCEM NIE JEST TEN KTO SPŁODZIŁ… (Czerwiec 24, 2018 9:06 pm)
JEŻELI POSTANOWIŁEŚ WEJŚĆ W SZAMBO… (Czerwiec 24, 2018 9:04 pm)
RELIGIA I HUMANIZM BRONIĄ “CIAŁA”… (Czerwiec 24, 2018 9:00 pm)
A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE… (Czerwiec 24, 2018 8:43 pm)
BOŻE OPÓŹNIENIE (Czerwiec 24, 2018 8:41 pm)


Wizja

28 kwietnia 2015
...
1 678 Views

przemek_chabior„…A przede wszystkim weźcie tarcze wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; weźcie tez przyłbice zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.” Efezjan 6.16-17Była noc, godz. 3.00, kiedy wstałem by szukać obecności Bożej. Nie był to najlepszy czas dla naszej rodziny, ponieważ mocno pogorszyły się moje relacje z żoną. Zamknąłem się w kuchni, zgasiłem światło i podniosłem roletę w oknie. Jedyny widok jaki miałem to skrzyżowanie ulic, domy sąsiadów i latarnie, które zasilały swoim światłem pomieszczenie naszej kuchni. Kręciłem się, co jakiś czas klękałem sfrustrowany, nie umiejąc znaleźć właściwych słów modlitwy. Stan naszego małżeństwa był zatrważający. W pewnej chwili stanąłem przed oknem nie mówiąc nic i… w jednej sekundzie znany mi widok z okna zamienił się w inny obraz. Zobaczyłem, że niebo ma przedziwny kolor brązowo różowy, a ziemia obsiana małymi pagórkami pozbawionymi zieleni. Obraz ten przypominał pole po bitwie z unoszącym się nad pagórkami ciemnym dymem. W oddali dostrzegłem ciemne postacie, a ich zachowanie wskazywało na kłótnię czy walkę. Wpatrzony w ten niezbyt miły obrazek zobaczyłem, że tuz za oknem stoi bardzo wysoki mężczyzna o niesamowicie niebieskich oczach i blond krótkich włosach, ubrany w jasny płaszcz ( nigdy nie widziałem tego rodzaju ubrania). Wiedziałem, ze to Anioł. Trzymał on w obu rękach wielki miecz, skierowany ostrzem do ziemi. W oddali zobaczyłem, że ciemne postacie utworzyły szereg i wystrzeliwały synchronicznie ogromna ilość strzał w moim kierunku. Przeraził mnie ten widok, wiec spojrzałem na Anioła, który w milczeniu cały czas był wpatrzony w moja twarz. Zastanawiałem się, dlaczego on nic nie robi, stoi niewzruszony. Choć nie mówił do mnie nic, odebrałem od niego słowa: NIE RUSZĘ SIĘ DOPÓKI NIE WEŹMIESZ AUTORYTETU I NIE WYDASZ ROZKAZU. Zastygłem. Gdy spojrzałem w dal na strzały, które były w połowie drogi do mnie wizja zniknęła. Stałem tak oniemiały i nie mogłem się ruszyć. Po jakimś czasie spostrzegłem, że dochodzi godz. 6.00. Bóg przemówił do mojego ducha i zrozumiałem, że to ja mam wziąć odpowiedzialność i autorytet w Jezusie Chrystusie i w modlitwie z wiarą odeprzeć atak przeciwnika, dopiero Anioł będzie mógł ruszyć do walki.”Blisko ciebie jest Słowo, w ustach twoich i w sercu twoim; to znaczy Słowo wiary, które głosimy” Rzymian. 10.8

Przemek Chabior

 

.

Share This